Mazowsze. Serce Polski, nr 12 (92) 2025
Mariaż nitro z prochem
Autor: NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, nr sygn. 3/1/0/9/4772-2
Ten związek sprawił, że w ciągu trzech dekad niewielka wieś przekształciła się w miasto.
Niewiele brakowało, żeby ta okazja ominęła Pionki szerokim łukiem. „Państwowa Wytwórnia Prochu i Materiałów Kruszących (PWPiMK) miała zostać wybudowana w Kozienicach, które spełniały wszelkie założenia lokalizacyjne. Dyrekcja Okręgowa PKP została zobowiązana przez władze państwowe do zbudowania w tym miasteczku mostu na rzece Zagożdżonce, przez który miała przebiegać bocznica kolejowa do nowej wytwórni. DO PKP uważała, że inwestorem budowy mostu powinien być kozienicki magistrat i była gotowa udzielić na ten cel odpowiedniego kredytu. Władze miejskie nie wyraziły na to zgody, przekreślając tym samym szansę wybudowania wytwórni w Kozienicach.
Decyzję o budowie PWPiMK w Puszczy Kozienickiej koło wsi Zagożdżon, leżącej przy linii kolejowej Radom–Dęblin podjęło Ministerstwo Spraw Wojskowych (…) jesienią 1922 r. Warunki lokalizacyjne Wytwórni w Zagożdżonie były tak samo dobre, a może nawet lepsze niż w Kozienicach. Wieś leżała w centrum kraju, z daleka od wielkich miast oraz głównych szlaków komunikacyjnych (co w znacznym stopniu chroniło przed inwigilacją i wywiadem wroga), przy linii kolejowej, otoczona stawami, rzeką, mokradłami i lasami. Stwarzało to dogodne warunki obronne na wypadek wojny. Ponadto w rejonie występował nadmiar rąk do pracy” .
„Projekt wytwórni przewidywał zatrudnienie 905 robotników i majstrów oraz 67 osób personelu technicznego i administracyjnego. Według pierwotnych założeń wytwórnia miała produkować: proch bezdymny – 2 500 kg dziennie (750 000 kg rocznie), dynamon – 1 000 kg dziennie (300 000 kg rocznie), proch czarny – 500 kg dziennie (150 000 kg rocznie)”.
W skład pionkowskiej wytwórni wchodziły: Fabryka Prochów Bezdymnych (karabinowych, armatnich i myśliwskich), Fabryka Nitrogliceryny i Materiałów Kruszących, Fabryka Bawełny Strzelniczej (nitrocelulozy), Fabryka Dunitu (materiał wybuchowy saperski), Fabryka Prochu Czarnego, Fabryka Mas Plastycznych, Fabryka Ferromitu (materiał do spawania m.in. szyn kolejowych i tramwajowych). Filiami były: Fabryka Celulozy w Niedomicach oraz Fabryka Kwasu Siarkowego i Oleum w Kielcach.
Z tą ostatnią instytucją wiąże się tragiczna historia: w 1935 roku PWP przejęła i w ciągu roku unowocześniła kielecką wytwórnię dymiącego kwasu siarkowego, tzw. oleum, używanego do wyrobu bawełny strzelniczej i trotylu. 3 marca 1937 roku w wydziale sortowni prochu PWP wybuchł pył. W wyniku ciężkich poparzeń zmarło wówczas 18 młodych pracownic.
Najpilniejsze zadanie
Międzywojnie to czas odbudowy kraju po zniszczeniach I wojny światowej i zacofaniu rozwojowym. Jednym z najważniejszych projektów była elektryfikacja. „Szerszą elektryfikację obszaru leżącego w widłach rzek Wisły i Pilicy podjęła w 1928 r. Spółka Akcyjna Zjednoczenie Elektrowni Okręgu Radomsko-Kieleckiego (ZEORK) złożona z trzech elektrowni przemysłu zbrojeniowego: w Pionkach (6 MW), w Skarżysku (2 MW) i Starachowicach (3 MW), z których nadwyżki energii przeznaczono dla zbytu odbiorcom prywatnym na okolicznym terenie. (…) Inicjatywa powstania ZEORK-u wyszła z Ministerstwa Spraw Wojskowych i Wydziału Elektrycznego Ministerstwa Robót Publicznych, a pomysłodawcami byli dyrektorzy: dr inż. Stefan Ossowski (Towarzystwo Starachowickich Zakładów Górniczych SA), dr inż. Jan Prot (Państwowa Wytwórnia Prochu i Materiałów Kruszących w Zagożdżonie–Pionkach) oraz inż. Witold Wierzejski, dyrektor Państwowych Wytwórni Uzbrojenia, którym podlegały Fabryki Broni w Radomiu i Fabryka Amunicji w Skarżysku”.
Czynnik miastotwórczy
Nowoczesny przemysł, dobre zarobki, możliwość uzyskania pracy i mieszkania, przyciągały ludzi z różnych stron kraju. Powstała więc konieczność budowy osiedla fabrycznego. Zbudowano je na terenach leśnych sąsiadujących z Wytwórnią. Oprócz budynków mieszkalnych powstały m.in. hotel „Lampart” dla kawalerów (obecnie Urząd Miasta), łaźnia z krytym basenem, stadion sportowy z płytą trawiastą, bieżnią lekkoatletyczną i zadaszoną trybuną, szpital wojskowy, szkoła, hotel dla gości z zewnątrz. Dzięki wydatnej pomocy Wytwórni zbudowany został kościół pod wezwaniem św. Barbary. Kolejno powstała zakładowa orkiestra dęta i biblioteka, wybudowano także Kasyno Robotnicze, a kilka lat później – Urzędnicze, w którym mieściła się restauracja, a także sala widowiskowo-kinowa. Występowały w niej największe ówczesne sławy kina, teatru i estrady w Polsce. W 1931 roku powstała Orkiestra Symfoniczna, z którą współpracował Chór „Echo” oraz Teatr Amatorski.
Nowy rozdział
Podczas wojny wytwórnię przejęli hitlerowcy i wznowili produkcję prochów na potrzeby armii niemieckiej, przymusowo zatrudniając mieszkańców miasta oraz okolic. W 1944 roku okupanci ewakuowali wytwórnię, wywożąc z niej do Niemiec większość maszyn i urządzeń. Po wyzwoleniu Pionek 15 stycznia 1945 roku, wznowiono produkcję w Państwowej Wytwórni Prochu i do końca 1945 roku wyprodukowano 10 ton ferromitów i 100 tys. sztuk amunicji myśliwskiej. Dzięki staraniom zespołu złożonego z dawnych pracowników wytwórni, przy pomocy Biura Rewindykacji i Odszkodowań Wojennych w Berlinie, sprowadzono z powrotem maszyny i urządzenia wywiezione przez Niemców. Produkcja ruszyła. Pod koniec lat 40. XX w. pionkowski zakład przemianowano, miało to związek ze zmianą struktury właścicielskiej, na Wytwórnię Chemiczną nr 8.
Zbrojeniówka najważniejsza
„Polski przemysł rozwijany w ramach realizowanego wówczas Planu Sześcioletniego (1950–1955) został ukierunkowany przede wszystkim na produkcję zbrojeniową, co warunkowało przyśpieszony rozwój przemysłu ciężkiego, chemicznego i zbrojeniowego. (…) Intensywna działalność inwestycyjna nie ominęła też pionkowskiego zakładu, gdzie rozpoczęto budowę nowych wydziałów i rozbudowę już istniejących, z zamiarem sprzedaży prochów i innych materiałów wybuchowych dla potrzeb wojsk komunistycznej Korei Północnej, wspomagających je Chin i samego Związku Radzieckiego. Ze zwiększonych ilości tych produktów miało skorzystać również Ludowe Wojsko Polskie” .
Czarny krążek
„W 1956 roku w Pionkach rozpoczęto produkcję masy KG-50 (polichlorek winylu), przeznaczonej do wytwarzania wolnoobrotowych płyt gramofonowych, według receptury opracowanej w Instytucie Chemii Organicznej w Warszawie z udziałem pronitowskich chemików. Pionki były wtedy jedynym w Polsce producentem masy płytowej, uprzednio importowanej z zagranicy”. Już po kilku latach zakład stał się znaczącym udziałowcem krajowego rynku fonograficznego.
W 1958 r. wprowadzono nową nazwę zakładu: „Zakłady Chemiczne „Pronit”, która pochodzi od połączenia słów „proch” i „nitroceluloza”. Parę lat później fabryka zyskała również patrona: Bohaterów Studzianek.
Kulą w płot
W czasach rządów ekipy Edwarda Gierka nastąpił dynamiczny wzrost gospodarczy kraju. Zaciągano kredyty, inwestowano, wdrażano nowe technologie. Ten trend nie ominął Pionek. „Najważniejszym przedsięwzięciem o charakterze inwestycyjnym w tym okresie stała się budowa Wytwórni Skóry Syntetycznej na licencji amerykańskiej. Zasadniczym produktem wytwarzanym w tym zakładzie miała być sztuczna skóra określana mianem »polcorfamu«. (…) nakłady na jej realizację stanowiły aż 87% wszystkich – w sumie niemałych – nakładów inwestycyjnych z lat 1971–1975”.
W 1974 roku ruszyła w Pionkach produkcja skóry syntetycznej, która miała być wykorzystywana do produkcji wyrobów galanteryjnych oraz butów. „Nieoficjalnie wielu pracowników wyrażało opinię (jak się wydaje słuszną), że zarówno zakupiona licencja, jak i urządzenia produkcyjne były przestarzałe, zaś cała transakcja okazała się najbardziej korzystna dla Amerykanów, którzy pozbyli się wysłużonej wytwórni”. Jednak produkcja trwała przez kolejną dekadę.
Pod koniec lat 80. XX w. widmo upadku stawało się coraz bardziej realne. Zmniejszenie popytu na produkowany asortyment, złe zarządzanie, nieudana restrukturyzacja. Koniec tysiąclecia okazał się również końcem „Pronitu”.
Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego (klub KO)
„Pronit” odegrał ogromną rolę w procesie rozbudowy i rozwoju Pionek. Z niewielkiej wsi stały się znanym w kraju i za granicą ośrodkiem przemysłowym. Pionki mają w herbie tarczę strzelecką, dawne logo Państwowej Wytwórni Prochu. To symboliczne podkreślenie i uhonorowanie tego, czym dla miasta był „Pronit” i jak wiele znaczył dla kolejnych pokoleń mieszkańców miasta.
