Mazowsze. Serce Polski nr 8 (88) 2025

Sierpniowy bój

Artefakty z muzeum - stare fotografie, legitymacje wojskowe. Autor: Fot. MBW 1920 r. w Radzyminie

Przed niepodległą Polską w 1918 r. stało wiele wyzwań związanych z organizacją i stabilizacją państwowości, a jednym z poważniejszych było wyznaczenie granic. Najdłuższą i najtrudniejszą była walka o tę wschodnią, ponieważ Rosja miała względem nas zupełnie inne plany.

Rządzący Rosją bolszewicy chcieli zrealizować swoisty eksperyment polityczny – maszerując zbrojnie na zachód, podbijać kolejne kraje, „ofiarowując” im zdobycze rewolucji: likwidację własności prywatnej, klas społecznych, religii i wolności politycznej. W praktyce oznaczało to likwidację państw i utworzenie komunistycznej wspólnoty. Jednak ten triumfalny pochód komunizmu zatrzymał się na przedpolach Warszawy. Przynajmniej na ćwierć wieku… Był to pierwszy od 220 lat sukces Polski na arenie międzynarodowej i pierwsza od 220 lat wojna wygrana samodzielnie przez armię polską. Spójrzmy jednak na słynną batalię z innej strony – przez pryzmat ludzi i zdarzeń, o których prawdopodobnie nie wiedzieliśmy do tej pory nic. 

Radzymin, czyli przedpole 

Używane zamiennie określenie „cud nad Wisłą” jest populistycznym wymysłem przeciwników Piłsudskiego, którzy chcieli w ten sposób umniejszyć jego zasługi jako dowódcy i stratega. Ponieważ finał zmagań z bolszewikami nastąpił dzień po święcie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, prawicowi publicyści i dziennikarze nadali bitwie znamiona zjawiska nadprzyrodzonego, czyli cudu właśnie. Prof. Lech Wyszczelski, historyk wojskowości, uważa z kolei, że bardziej właściwym terminem jest „bitwa na przedpolach Warszawy”. Podkreśla, że to nie stolica była głównym celem wojsk sowieckich, nie spadł na nią żaden pocisk, a działania wojenne prowadzone były na przestrzeni 450 km.

Mistrzowie szyfrowania 

Błędy Rosjan i doskonała taktyka Polaków mogły nie wystarczyć. O zwycięstwie przesądził prawdopodobnie fakt, że polski sztab znał treść szyfrowanych wiadomości przekazywanych gen. Tuchaczewskiemu i to na długo przed sierpniową bitwą. Było to możliwe dzięki zespołowi kryptologów kierowanym przez por. Jana Kowalewskiego, w którego skład wchodzili również wybitni matematycy z Uniwersytetu Lwowskiego i Warszawskiego: Stanisław Leśniewski, Stefan Mazurkiewicz i Wacław Sierpiński. Niezwykłe zdolności analityczne por. Kowalewskiego oraz doświadczenie zdobyte w służbach telegraficznych armii carskiej okazały się bezcenne. To właśnie on rozpracował kod stosowany przez Rosjan, a z biegiem czasu kryptolodzy łamali kolejne szyfry.

Pierwsza dwudziestka 

W 1851 roku brytyjski historyk Edward Shepard Creasy wydał książkę pt. „Fifteen Decisive Battles of the World”, zaś 80 lat później, dyplomata i pisarz Edgar Vincent D'Abernon do tej listy dodał kolejne trzy pozycje i w ten sposób pokonanie bolszewików pod Warszawą zyskało miano 18. decydującej bitwy w dziejach świata. W jednym ze swoich artykułów napisał: „Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej docenione... Gdyby bitwa pod Warszawą zakończyła się zwycięstwem bolszewików, nastąpiłby punkt zwrotny w dziejach Europy, nie ulega bowiem wątpliwości, iż z upadkiem Warszawy środkowa Europa stanęłaby otworem dla propagandy komunistycznej i dla sowieckiej inwazji (...) ”. 

Chwała bohaterom 

W 105. rocznicę najważniejszych wydarzeń wojny polsko-bolszewickiej w Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 (oddział Muzeum Niepodległości w Warszawie, placówka samorządu Mazowsza) została otwarta wystawa stała. Jej myślą przewodnią jest przybliżenie zwiedzającym – osobom mającym zróżnicowane wymagania i oczekiwania, posiadającym różny zasób wiedzy historycznej – tematyki związanej z Bitwą Warszawską. Trzonem ekspozycji są eksponaty – wśród kilkuset prezentowanych obiektów znalazły się również unikaty z okresu wojny polsko-bolszewickiej oraz współczesne dzieła sztuki upamiętniające „cud nad Wisłą”.


Wiesław Raboszuk, wicemarszałek województwa mazowieckiego (klub KO)

– Ekspozycja stała Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Radzyminie łączy naukową rzetelność z atrakcyjną, angażującą formą prezentacji. Dzięki dwupoziomowej ścieżce narracji i starannie dobranym materiałom wystawa umożliwia każdemu zwiedzającemu poznanie przebiegu wojny polsko-bolszewickiej i Bitwy Warszawskiej. Zamysłem twórców było stworzenie ekspozycji angażującej emocjonalnie i otwartej na różne grupy odbiorców: od szkolnych wycieczek, przez miłośników militariów, aż po rodzinne wizyty.


UWAGA
Informacje opublikowane przed 1 stycznia 2021 r. dostępne są na stronie archiwum.mazovia.pl

Powrót na początek strony